Kominówki lecą w górę

Potocznie mówi się kominówki, ale jest to ustawa ograniczająca dochody osób pracujących w spółkach państwowych. Dotyczy to spółek gdzie skarb państwa ma więcej niż 50 procent udziałów. Właśnie weszła nowelizacja do ustawy, dzięki której dyrektorzy i prezesi nie będą mieli ograniczeń, jeśli chodzi o zarobki, jednak inni pracownicy będą zarabiać na starych zasadach.
Związkowcy z Solidarności nie chcą się z nową ustawą zgodzić. Na zebraniach delegatów i działaczy słychać duży odzew „nie” , nawet Komisja Krajowa wypowiedziała się na ten temat.

Powodem zniesie kominówki jest fakt, że ustawowa zapora dochodów menedżerskich, jest w rękach systemu negocjacyjnego i kształtuje przyrost zarobków u przedsiębiorców. Natomiast przyrost zarobków będzie miał taki pułap, jaki partnerom ze związków zawodowych uda się wynegocjować. Jeśli związkowcy i pracodawca nie doją do kompromisu, decyzja będzie w rękach rządu.

Pierwotna ustawa została uchwalona w 2000 roku, kiedy rządziła koalicja AWS-UW. Dziś PSL jako rządząca partia jest przeciwna ustawie kominowej, chociaż 8 lat temu poparła ją. Co bardziej złośliwi mówią, „punk patrzenia zmienia się od punktu siedzenia” i mówią że ludzie powiązani z ludowcami mają posady na wysokich stanowiskach. Od 2000 roku ustawę nikt nie nowelizował, bojąc się odzewu społeczeństwa, chociaż ekonomiści i środowisko liberalne potępiało ustawę.

alveo - pielęgnacja twarzy - Atlasy do ćwiczeń - Ćwiczenia na brzuch - lady recepcyjne - soczewki kontaktowe - uTorrent - Tabele piłkarskie - In Vitro - pozycjonowanie warszawa - Dźwigi - transfery